Brytyjczycy otrzymali ostrzeżenie paszportowe, ponieważ popularny kurort wypoczynkowy rozpoczyna „kontrole wyrywkowe”

Brytyjczycy udający się na skąpane w słońcu wybrzeże Bali w Indonezji słyszą o konieczności posiadania przy sobie dokumentów po tym, jak władze rozpoczęły represje w tej sprawie.
Wczasowicze, którzy delektują się koktajlami na plaży, teraz muszą stawić czoła „kontrolom wyrywkowym” przeprowadzanym przez lokalne władze, żądając okazania paszportu i udowodnienia prawa do pobytu w kraju.
Władze Indonezji próbują powstrzymać wzrost liczby przypadków przekroczenia terminu ważności wizy i nielegalnej migracji , przy czym na początku 2025 r. odnotowano znaczący napływ imigrantów.
Uważa się, że wielu z nich pracuje zdalnie, korzystając z relaksującego stylu życia i pięknych plaż Bali, jednocześnie pracując na laptopie. W odpowiedzi rząd powołał Balijską Grupę Patrolu Imigracyjnego, składającą się ze 100 funkcjonariuszy, których zadaniem jest egzekwowanie przepisów dotyczących osób odwiedzających i pobytu na wyspie.
Jak podaje Independent , funkcjonariusze będą stacjonować w 10 popularnych miejscowościach turystycznych na całej wyspie. Obejmuje to hotspoty surfingowe Canggu i Seminyak, a także Kerobokan, Ubud, Kuta, Sanur, Benoa, Jimbaran, Nusa Dua, Uluwatu i Bingin.
Brytyjczycy relaksujący się w tropikalnym otoczeniu będą mogli rozpoznać tych funkcjonariuszy po kamizelkach odblaskowych i kamerach noszonych na ciele. Filmy ostrzegawcze publikowane w mediach społecznościowych przez funkcjonariuszy imigracyjnych pokazują turystów na słynnej plaży Nusa Dua, przesłuchiwanych w sprawie prawa do pobytu na Bali.
Funkcjonariusze zatrzymywali turystów idących na plażę lub jadących na rowerach, żądali od nich paszportów i wypytywali o plany pobytu na Bali. Wielu z nich nie miało przy sobie odpowiednich dokumentów i zostało upomnianych, ale pozwolono im kontynuować wakacje.
Indonezyjskie władze imigracyjne przypominają turystom o konieczności posiadania przy sobie paszportu lub zezwolenia na pobyt „kitas” podczas poruszania się po Bali. Za ewentualne przekroczenie dozwolonego czasu pobytu grożą wysokie grzywny w wysokości ponad 50 funtów dziennie, kara pozbawienia wolności i deportacja.
Podpis pod filmem ostrzega: „Jednym z ważnych zadań funkcjonariuszy imigracyjnych w terenie jest przeprowadzanie losowych kontroli [obcokrajowców] na Bali. Celem tej kontroli jest upewnienie się, że każdy [obcokrajowiec] przestrzega zasad i przepisów administracji imigracyjnej”.
Jednak restrykcje wobec turystów spotkały się z krytyką w mediach społecznościowych, a wielu wskazywało, że mogą one zepsuć wakacje. Jeden z użytkowników napisał: „To po prostu rujnuje wakacje. Kontrola paszportowa powinna odbywać się na lotnisku, a nie na plaży”.
Inny użytkownik dodał: „Niestety, podchodzenie do rodzin w zamożnych enklawach turystycznych prawdopodobnie zniechęci prawdziwych turystów”. Inny użytkownik zwrócił uwagę na problem jednej z głównych atrakcji wyspy, odwiedzanej przez 6,5 miliona turystów rocznie: „Czy trzeba mieć przy sobie paszport, żeby surfować?”
Daily Express